Czy Lech jest w kryzysie?
Dodano: 15-09-2011 13:38 Komentarzy: 3 Autor: Michał Jankowski Źródło: inf. własnaTagi: Główne newsy, Artykuły

Po dwóch porażkach z rzędu Lech Poznań po raz pierwszy w tym sezonie stracił pozycję lidera T-Mobile Ekstraklasy. Ich gra nie była już tak efektowna jak w początkowej fazie sezonu. Czy poznaniacy znajdują się w kryzysie? - Z pewnością dziennikarze tak napiszą - mówił po meczu z Wisłą Kraków trener Jose Maria Bakero.
Po pierwszych czterech kolejkach lechici byli niezwykle chwaleni, a Jose Maria Bakerozyskiwał coraz więcej zwolenników. Potem jednak przyszedł słaby mecz z Górnikiem Zabrze i druga porażka z rzędu z Wisłą Kraków. Entuzjazm w Poznaniu opadł, a Kolejorz stracił pozycję lidera, którą zajmował od pierwszej kolejki. Zawodnicy Lecha nie tracą jednak wiary we własne możliwości. - Nie ma co się zamartwiać, ale trzeba zastanowić się nad tymi przegranymi meczami - mówi Rafał Murawski.
O ile mecz w Zabrzu lechitom zupełnie nie wyszedł, to w pojedynku z Wisłą Kraków były dobre momenty, choć zwycięstwo gości było w pełni zasłużone. Gdyby Lech wykorzystał swoje sytuacje z początkowej fazy meczu, to dziś nastroje byłyby zupełnie inne. - Z Wisłą pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. To nie było tak, że nie mieliśmy żadnych sytuacji - uważa Jakub Wilk, a pozytywów szuka również Bakero: - Po meczu z Górnikiem byliśmy mocno rozczarowani, ale w spotkaniu z Wisłą były rzeczy, z których można było być zadowolonym.
Spotkanie Lecha z Wisłą było bardzo otwarte. W środku pola była duża luka, co pozwoliło stworzyć dużą liczbę sytuacji bramkowych. Bardziej skorzystali z tego podopieczni Roberta Maaskanta. - Od momentu strzelenia przez Wisłę bramki daliśmy się wciągnąć w ich grę. Graliśmy szeroko, a nasze formacje były zbyt oddalone od siebie. Powinniśmy mieć więcej kontroli nad boiskowymi wydarzeniami - dodaje hiszpański szkoleniowiec.
Wpływ na słabszą grą w tym meczu z pewnością miały roszady, których dokonał Bakero. Po części były one wymuszone wyjazdem kilku zawodników na zgrupowania reprezentacji. Brak w pierwszym składzie Mateusza Możdżenia i Rafała Murawskiego nie wpłynął pozytywnie na drużynę. - Jak Rafał wszedł zaczęliśmy grać dobrze - przyznaje Dimitrije Injac, który bardzo żałował zmarnowanych okazji z początku spotkania. - Zabrakło nam tylko bramki. Musimy zacząć wykorzystywać sytuacje, które mamy, bo inaczej nie będziemy wygrywać.
Lech musi się przełamać w piątek i pokonać u siebie Jagiellonię Białystok. - Musimy się zrehabilitować po porażkach i zrobić wszystko, aby wygrać - nie ma wątpliwości Injac. Białostoczanie w każdym meczu tego sezonu tracili przynajmniej jedną bramkę, co daje Lechowi nadzieję na korzystny rezultat. Dla niego najważniejsze będzie objęcie prowadzenia w tym spotkaniu, bo wtedy lechitom gra się dużo łatwiej. - Jeżeli tak się stanie, to na pewno będziemy zadowoleni. Nie można jednak poprzestać na strzeleniu jednej bramki, tylko trzeba pójść za ciosem i wygrać ten mecz zdecydowanie. Inaczej można prowadzić do 89. minuty 1:0 i jedna sytuacja może sprawić, ze będzie remis, a to dla nas byłoby porażką. Oczywiście najpierw trzeba tą bramkę w ogóle strzelić - zakończył Wilk.
- SONDA
- TABELA
- WYNIKI
| 1. | Legia Warszawa | 25 | 26 | 48 |
| 2. | Śląsk Wrocław | 25 | 12 | 45 |
| 3. | Ruch Chorzów | 25 | 12 | 44 |
| 4. | Korona Kielce | 25 | 6 | 42 |
| 5. | Polonia Warszawa | 25 | 6 | 41 |
| 6. | Lech Poznań | 25 | 16 | 39 |
- Korona Kielce 2:2 Lech Poznań
- Lechia Gdańsk 0:1 Zagłębie Lubin
- ŁKS Łódź 1:1 Widzew Łódź
- Jagiellonia Białystok 1:0 Wisła Kraków
- Śląsk Wrocław 1:0 GKS Bełchatów
- Legia Warszawa 2:0 Ruch Chorzów
- Górnik Zabrze 1:0 Polonia Warszawa
- Cracovia Kraków 3:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
- BLOGI
- ARTYKUŁY
- WYWIADY
- FOTO
- Zacznij prowadzić swojego bloga
- Vojo Ubiparip-Spec od sparingów
Vojo Ubiparip to piłkarz bez wątpienia n… - Przyjemny obrazek
Na wczorajszym koncercie mającym uczcić… - Witam
Witam, chętnie sprawdzę co oferuje nowa…
- PARTNERZY










